Wersja tekstowawersja tekstowaKanał RSSRSS


Zaloguj się




Przypomnij hasło
Rejestracja w systemie


Odwiedź inne strony naszej Fundacji:

Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko
Każdy ma swoje Kilimandżaro
Sklepik Mimo Wszystko

Nawigacja: www.biuromłodych.org / Aktualności /


Wolontariuszki pomogły spełnić marzenie Michała

Zaczęło się od jednego telefonu, a skończyło się kilkudniową wyprawą do Krakowa w asyście Ady i Karoliny, naszych dzielnych wolontariuszek z BM.

Michał Sydorko pochodzi z Kłodzka. Porusza się na wózku. Jakiś czas temu zadzwonił do naszej Fundacji z pytaniem, czy pomoglibyśmy mu w spełnieniu marzenia – chciał zobaczyć Kraków. W czerwcu, przez kilka dni gościł w naszym pięknym grodzie.  Jego wyprawa nie byłaby jednak możliwa gdyby nie pomoc naszych wolontariuszek… Najlepiej opowiada o tym sam Michał, w przesłanym do nas liście…

 

Kochani Wolontariusze i Pracownicy Fundacji „Mimo Wszystko”

Dzięki Wam mogłem spełnić swoje marzenie – zobaczyłem Kraków! Chciałbym się z Wami podzielić wspomnieniami z tej niezwykłej wyprawy… 

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem na własne oczy Stare Miasto, myślałem, że spadnę z wózka, z wrażenia :-). Najbardziej podobała mi się wieża ratuszowa, jest 100 razy ładniejsza na żywo niż ta którą nie raz widziałem w telewizji. Ogromne wrażenie zrobił też na mnie ołtarz Wita Stwosza w kościele Mariackim. Osobiście mogłem się też przekonać jaką frajdę sprawia przejażdżka krakowską dorożką – przejechałem się wokół Rynku, na Wawel i z powrotem. To wszystko nie byłoby jednak możliwe bez pomocy dwóch wspaniałych kobiet – Karoliny i Adrianny, wolontariuszom Biura Młodych, które mi w tej niezwykłej wyprawie po Krakowie towarzyszyły. Wspólnie przeżyliśmy nie tylko te miłe chwile, ale również 30-stopnio upał i wspinaczkę na Wawel. Dziewczyny zabrały mnie też do Muzeum Narodowego i Sukiennic w których kupiłem drobne pamiątki dla swoich bliskich. A wieczorami przesiadywaliśmy w uroczych kawiarenkach i knajpkach. Może dla niektórych osób taka wyprawa nie jest niczym nadzwyczajnym – dla mnie to było wielkie wydarzenie! Dzięki Fundacji „Mimo Wszystko” i wolontariuszom po raz pierwszy od 3 lat miałem wakacje… Na dodatek w moim wymarzonym Krakowie. A wszystko zaczęło się od jednego tylko telefonu do Fundacji Pani Ani Dymnej. Dziękuję, że spełniliście moje marzenie! Dodaliście mi wiary w drugiego człowieka i sprawiliście, że mam odwagę wyznaczać sobie kolejne cele.       

Michał Sydorko, Kłodzko


Wstecz Drukuj pdf Poleć stronę
Brak komentarzy

Data ostatniej aktualizacji: 17.08.2010, godz. 13:01 :: Licznik odwiedzin: 178.125
2003-2010 Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”