|
Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys / 3 października Na dzisiejszych zajęciach z Borysem powtórzyliśmy wszystkie ćwiczenie, które robiliśmy ostatnio, szczególny nacisk położyliśmy na… kolory.
Ćwiczenie z różnokolorowym makaronem poszło stosunkowo sprawnie. Borys bez problemu rozróżniał czerwony makaron i wrzucał go do kubeczka. Większe problemy miał z żółtym makaronem, ale przy mojej pomocy udało nam się wszystko ładnie wykonać. Chłopiec był dzisiaj w dobrym humorze, często mnie zaczepiał i dawał do zrozumienia, żeby go gilgotać i bawić się w jego ulubioną zabawę, która polega na tym, że Borys kręci się w swoim obrotowym foteliku, a ja łapię go co jakiś czas mówiąc „tu jest Borys”. Kiedy chłopiec ma dużo energii, wiele czasu spędzamy na tańcu i stukaniu nogami w rytm muzyki – raz wolno, raz szybko. Widzę, że to też sprawia Borysowi dużą przyjemność. Od jakiegoś czasu ćwiczymy także dźwięki, jakie wydają poszczególne zwierzątka, używamy do tego specjalnej książeczki z przyciskami. Borys zawsze chętnie w tym uczestniczy i ogromnie się cieszę, że pozwala, abym oglądała z nim tę książeczkę i odkrywała mu poszczególne zwierzątka ukryte na stronach. Zwykle nie lubi, kiedy czyta się z nim książki, woli to robić samodzielnie. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Pod koniec zajęć powróciliśmy do kolorów. Pokazywałam chłopcu specjalne plansze, na których były różne przedmioty w dwóch kolorach – czerwonym i niebieskim, Borys miał dopasować do siebie kolory. Oczywiście dzisiaj zrobiliśmy to razem (mimo, że Borys na początku nie był tym w ogóle zainteresowany), ale mam nadzieję, że stopniowo będzie wykonywał to ćwiczenie samodzielnie. |
||||
Data ostatniej aktualizacji: 17.08.2010, godz. 13:01 :: Licznik odwiedzin: 178.125 |
|||||