Wersja tekstowawersja tekstowaKanał RSSRSS


Zaloguj się




Przypomnij hasło
Rejestracja w systemie


Odwiedź inne strony naszej Fundacji:

Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko
Republika Marzeń
Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty

Nawigacja: www.biuromłodych.org / Blogi / Z życia wolontariuszy / Kasia i Borys


15 maja

(15.05.2011)

Dzisiaj Borys był dużo spokojniejszy niż ostatnio, nie biegał do łóżka i bez problemu kończył wszystkie rozpoczęte ćwiczenia. Problem pojawił się jedynie na początku przy układaniu obrazków, kiedy okazało się, że jego ulubiony komplet jest niekompletny i nie możemy go dzisiaj układać – kilka minut minęło, zanim uspokoiłam chłopca i przekonałam do układania innych obrazków.


kwiecień/maj 2011

(10.05.2011)

Przez ten miesiąc spotykałam się z Borysem reguralnie w środy i soboty. Chłopiec miał lepsze i gorsze dni – czasami pracował po prostu idealnie, czasami połowę zajęć spędzaliśmy na tym, żeby chłopiec skończył dane ćwiczenie.


13 kwietnia

(13.04.2011)

W niedzielę choroba mnie pokonała, ale dzisiaj się nie dałam i udało mi się dotrzeć do Borysa. Chłopcu nie przeszkadzał mój zachrypiały głos i chętnie uczestniczył w zajęciach.


6 kwietnia

(06.04.2011)

Dzisiaj Borys przywitał mnie w drzwiach nieco przeziębiony i z katarem, ale z uśmiechem pobiegł po schodach na górę i czekał na rozpoczęcie ćwiczeń.


12 marca

(12.03.2011)

Dzisiaj zastałam Borysa siedzącego w kuchni i zajadającego zupę z chrupkami. Chłopiec doskonale sobie radził w samodzielnym jedzeniu i tylko od czasu do czasu bardziej interesowały go pływające w zupie kulki niż cała idea jedzenia. Przywitał mnie z uśmiechem i razem powędrowaliśmy po schodach do jego pokoju.


19 lutego

(19.02.2011)

Pomimo, że Borys był dzisiaj rozdrażniony i przez pierwszą część zajęć pracowało mi się z nim trochę ciężko, to jest jedna bardzo pozytywna rzecz, którą zauważyłam – chłopiec potrafił pokazać jaka jest przyczyna jego nastroju – w pewnym momencie podszedł do tablicy i pokazał pcs „ciastka”, co było oczywistym sygnałem, że ma na nie ochotę.


16 lutego

(16.02.2011)

Od dzisiaj wprowadzam na zajęciach z Borysem trochę zmian – zmniejszam ilość ćwiczeń wykonywanych na obrazkach przy biurku, i zaczynam z chłopcem trochę więcej się ruszać i poznawać otoczenie. Zaczęliśmy od nazywania przedmiotów w jego pokoju.


12 lutego

(12.02.2011)

Dzisiaj kolejny sukces: Borysowi udało się samodzielnie ułożyć naprzemiennie obrazki, bez mojej podpowiedzi, który rysunek ma być następny. Jestem z niego taka dumna!


9 lutego

(09.02.2011)

Minęły kolejne miesiące pracy z Borysem, na których wypracowaliśmy wspólnie schemat zajęć – utrwalany i ćwiczony systematycznie. Myślę, że teraz czas na małe zmiany...


29 stycznia

(29.01.2011)

Dzisiejszy poranek spędziłam na szkoleniu pt. „Moje sylabki – nauka czytania metodą symultaniczno-sekwencyjną prof. Jagody Cieszyńskiej”, zorganizowanym przez Wydawnictwo WIR, a prowadzonym przez logopedkę Agnieszka Fabisiak-Majcher.


28 stycznia

(28.01.2011)

Mimo późnej pory i końca tygodnia, Borys pracował dzisiaj znakomicie – wprawdzie kulminacyjną chwilą był wybuch płaczu, z powodu chęci zjedzenia ciastek właśnie w tym momencie, ale po dwóch długich minutach, na szczęście, udało mi się opanować sytuację. 
W jaki sposób?


22 stycznia

(22.01.2011)

Dzisiejsze zajęcia różniły się diametralnie od wczorajszych. Borys był w swojej normalnej formie i bez problemu ze mną współpracował. To przekonało mnie do tego, że wczoraj po prostu miał gorszy dzień. Każdemu z nas przecież zdarza się taki od czasu do czasu.


21 stycznia

(21.01.2011)

Dzisiejsze zajęcia nie należały do najłatwiejszych. Borys był rozdrażniony, nie chciał wykonywać poszczególnych zadań, a największe zainteresowanie wzbudzała w nim taca 
z ciastkami leżąca na stoliku.


15 stycznia

(15.01.2011)

Drewniany alfabet i nauka liter to ostatnio zdecydowanie to, co Borys lubi najbardziej – zajęcie wywołuje u niego śmiech i charakterystyczne machanie rączkami.


14 stycznia

(14.01.2011)

Ostatnio widziałam się z Borysem w zeszłą sobotę, a wydaje mi się, jakby minęło kilka długich tygodni. To dlatego, że teraz będziemy się spotykać w piątki i soboty – dopóki nie unormuje mi się grafik w pracy.


8 stycznia

(08.01.2011)

Dzisiaj kolejny sukces – Borysowi udało się wyjść bez problemu na przerwę do łazienki i się załatwić. Był z siebie strasznie zadowolony i długi czas się uśmiechał.


6 stycznia

(06.01.2011)

Dzisiaj na zajęciach kolejne nowości – rodzice kupili Borysowi specjalną klawiaturę do komputera, z wyraźnie zaznaczonymi literami i klawiszami pomocniczymi. Mam nadzieję, że chłopiec będzie chętnie z niej korzystał.


1 stycznia

(01.01.2011)

Dzisiejsze zajęcia upłynęły bardzo szybko i sprawnie – Borys wykonywał ćwiczenia 
z entuzjazmem i radością. Cieszę się z tego bardzo, bo to nasze pierwsze spotkanie w tym roku.


31 grudnia

(31.12.2010)

Kolejny rok pracy z Borysem dobiegł końca. Wiele rzeczy udało nam się zrealizować. Nad wieloma innymi musimy jeszcze popracować, ale mogę spokojnie powiedzieć, że to był naprawdę dobry rok.


23 grudnia

(23.12.2010)

Nasze dzisiejsze zajęcia były ostatnimi przed przerwą świąteczną. Nie zabrakło oczywiście prezentów, uścisków i życzeń…


22 grudnia

(22.12.2010)

Dzisiejsze zajęcia były nieco ospałe – nie wiem czy wynikało to z ich nieco późnej pory, czy po prostu byliśmy obydwoje z Borysem nieco zmęczeni…


18 grudnia

(18.12.2010)

Dzisiaj próbowałam grać z Borysem kolędy. Co z tego wyszło? Przeczytajcie sami.


15 grudnia

(15.12.2010)

Dzisiaj przyjechałam strasznie zmęczona do Borysa i myślałam, że zajęcia będą przebiegały wolno i nic szczególnego się na nich nie stanie. Ale jak zwykle wyszłam z zajęć zaskoczona i przepełniona energią.


11 grudnia

(11.12.2010)

Dzisiaj główną myślą, która towarzyszyła mi po zakończonych zajęciach było przekonanie, że Borys już doskonale rozumie wszystko, co do niego mówię i w większości wypadków poprawnie reaguje na moje słowa. To bardzo fajne uczucie – umiejętność porozumiewania się z osobą, która nie mówi, ale rozumie twoje słowa i gesty.


7 grudnia

(07.12.2010)

Z okazji Europejskiego Tygodnia Autyzmu centrum Effatha na ulicy Zacisze w dniach 2-7 grudnia zorganizowało cykl szkoleń dla rodziców i terapeutów.


4 grudnia

(04.12.2010)

Niestety wczoraj nie dotarłam do Borysa, z powodu korków panujących w naszym mieście, ale dzisiaj na szczęście zajęcia mogły się bez problemu odbyć.


27 listopada

(27.11.2010)

Dzisiejsze zajęcia upłynęły pod kątem zajęć plastycznych. Lepiliśmy z Borysem figurki z plasteliny i malowaliśmy specjalnymi farbami do rąk. Chłopcu się to bardzo podobało.


24 listopada

(24.11.2010)

Dzisiaj miałam przygotowaną dla Borysa niespodziankę – nagrałam noworoczny koncert filharmoników wiedeńskich, na którym było bardzo dokładnie widać wszystkie instrumenty.


20 listopada

(20.11.2010)

Podczas dzisiejszych zajęć z Borysem wprowadziłam małe zmiany – inna była kolejność wykonywanych zadań i różniły się one nieco od tych, które robiliśmy w ostatnim miesiącu.


17 listopada

(17.11.2010)

Dzisiejsze zajęcia z Borysem odbyły się po dwutygodniowej przerwie. Chłopiec był w tym czasie na turnusie rehabilitacyjnym w Puszczykowie.


Październik 2010

(30.10.2010)

Zajęcia październikowe odbywały się tak, jak to było we wrześniu – dwa razy w tygodniu w środy i soboty. W ich trakcie skupiałam się głównie na ćwiczeniu tego, co poznałam na szkoleniu o komunikacji, systematycznym wprowadzaniu na zajęciach pcs-ów i wspólnym planowaniu naszych spotkań.


9 października

(09.10.2010)

Dzisiaj uczestniczyłam w szkoleniu, zorganizowanym przez centrum Effatha – NZOZ Ośrodek dla Osób z Autyzmem, na ulicy Zacisze, zatytułowanym „Komunikacja z dzieckiem z autyzmem”.


25 września

(25.09.2010)

Dzisiaj kolejny sukces. Po skończonych zajęciach Borys leżał na podłodze przed tablicą z psc-ami i patrzył na nie z uśmiechem. Wyglądało to tak, jakby był bardzo zadowolony z tego, ile rzeczy udało mu się zrobić na zajęciach. Naprawdę cudny widok!


22 września

(22.09.2010)

Dzisiejsze zajęcia upłynęły podobnie jak poprzednie, pod kątem wprowadzania psc-ów. Borys pracował szybko i z chęcią wykonywał poszczególne ćwiczenia.


18 września

(18.09.2010)

Dzisiaj po raz pierwszy na zajęciach wprowadziłam Borysowi pcs-y. Ponieważ nie mamy jeszcze tablicy korkowej, obrazki przyczepiamy na dużym kolorowym bristolu.


15 września

(15.09.2010)

Dzisiejszy opis będzie nieco nietypowy. Zamiast relacji ze spotkania z Borysem, chciałabym się podzielić swoimi spostrzeżeniami z lektury książki Gdybym mógł z wami rozmawiać Dietmara Zöllera, w której dorosły autysta „opowiada” o swoim życiu.


11 września

(11.09.2010)

Wczorajsze spotkanie z Kasią Walaszek, tchnęło we mnie mnóstwo nowych pomysłów. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich uda się wprowadzić na zajęcia z Borysem…


8 września

(08.09.2010)

Dzisiaj Borys zafundował całej rodzinie kolejną porcję wzruszeń, ale o tym napiszę na końcu...


4 września

(04.09.2010)

Dzisiaj pół godziny przed końcem zajęć pojawiła się logopedka Borysa, z którą się wcześniej umówiłam na spotkanie. Ustaliłyśmy zasady, jakie – mamy nadzieję – pomogą nam lepiej pracować z chłopcem.


1 września

(01.09.2010)

Pomimo strasznych korków w całym Krakowie, dotarłam na godzinę 17 do Borysa 
i zaczęliśmy wspólne zajęcia. Chłopiec powitał mnie wystawiając głowę z pokoju i machając rączką. To był naprawdę piękny widok.


28 sierpnia

(28.08.2010)

Po dzisiejszych zajęciach stworzyłam kolejny schemat pracy z Borysem. Porządkowanie i odpowiednia kolejność poszczególnych czynności bardzo się sprawdza.


25 sierpnia

(25.08.2010)

Spotkałam się dziś z Borysem po tygodniowej przerwie spowodowanej moją chorobą. Chłopiec powitał mnie z uśmiechem.


14 sierpnia

(14.08.2010)

Dzisiaj, podobnie jak niemal w każdą sobotę, Borys pracował chętnie i szybko wykonywał wszystkie ćwiczenia.


11 sierpnia

(11.08.2010)

Dzisiejsze zajęcia nie należały do najłatwiejszych. Borys szybko się denerwował i miał problem z dokończeniem przerwanych ćwiczeń.


7 sierpnia

(07.08.2010)

Dzisiejsze zajęcia były dość nietypowe. Oprócz Borysa, uczestniczyli w nich jego siostra oraz moja kuzynka. Starałam się, żeby nie spowodowało to dużego zamieszania i cały schemat zajęć przebiegał tak, jak zawsze.


4 sierpnia

(04.08.2010)

Podczas dzisiejszych zajęć graliśmy z Borysem na instrumentach i ćwiczyliśmy koncentrację. Chłopiec był bardzo rozemocjonowany po wakacyjnym obozie i momentami miał problemy z wykonaniem niektórych ćwiczeń do końca, ale większość zadań wykonywał tak jak zwykle.


10 lipca

(10.07.2010)

Na dzisiejszych zajęciach bardzo dużo się działo. Dwugodzinne spotkanie minęło nam błyskawicznie.


3 lipca

(03.07.2010)

Borys od kilku tygodni doskonale współpracuje i bardzo aktywnie uczestniczy w zajęciach. Dzisiejsze spotkanie niewiele różniło się od kilku ostatnich – przebiegło równie szybko i sprawnie.


26 czerwca

(26.06.2010)

Dzisiaj Borys przywitał mnie roześmiany, siedząc na wycieraczce w przedpokoju. Podał mi rączkę na powitanie i pomaszerowaliśmy razem do pokoju.


19 czerwca

(19.06.2010)

Dzisiejsze zajęcia rozpoczęły się nietypowo, ponieważ towarzyszyła nam młodsza siostra Borysa…


5 czerwca

(05.06.2010)

Trochę się bałam dzisiejszych zajęć. Po ostatnich, na których Borys tak wspaniale pracował, obawiałam się, że dzisiaj może nam być trudniej…


3 czerwca

(03.06.2010)

Dzisiejsze zajęcia były najlepszymi zajęciami, jakie nam się z Borysem do tej pory zdarzyły. Wyszłam z nich przepełniona dumą i radością…


29 maja

(29.05.2010)

Dzisiejsze zajęcia upłynęły bardzo szybko i sprawnie. Borys chętnie wykonywał powierzone mu zadania i nie buntował się, kiedy kończyły się przerwy i trzeba było wracać do ćwiczeń.


15 maja

(15.05.2010)

Dzisiejsze zajęcia upłynęły nam pod kątem zajęć plastycznych – dużo malowaliśmy farbami i lepiliśmy z plasteliny.


8 maja

(08.05.2010)

Dzisiaj po raz kolejny przekonałam się, że Borys bardzo lubi ćwiczenia plastyczne i chętnie je wykonuje.


1 maja

(01.05.2010)

Po miesięcznej przerwie, znowu zobaczyłam Borysa i od razu wzięliśmy się do pracy…


27 marca

(27.03.2010)

Dzisiejsze zajęcia były dla mnie czystą przyjemnością – Borys szybko wykonywał powierzone mu zadania i łatwo nawiązywał kontakt.


20 marca

(20.03.2010)

Pierwszy dzień wiosny przyniósł dużo słońca i ciepłe powietrze. Podobnie było na naszych zajęciach z Borysem, które obfitowały w kolory i słoneczne rysunki...


6 marca

(06.03.2010)

Dzisiaj nastrój Borysa i jego nastawienie do wykonywanych ćwiczeń zmieniały się jak w kalejdoskopie…


27 lutego

(27.02.2010)

Borys to artystyczna dusza – granie na cymbałkach czy organkach, oraz rysowanie na tablicy to ostatnio jego dwa ulubione zajęcia.


20 lutego

(20.02.2010)

Dzisiejsze zajęcia upłynęły niezwykle szybko, Borys był ożywiony i chętny do zabawy…


6 lutego

(06.02.2010)

Borys był dziś osłabiony po chorobie, której nabawił się tydzień temu, więc zajęcia nie należały do najłatwiejszych…


23 stycznia

(23.01.2010)

Podczas dzisiejszych zajęć skupiłam się przede wszystkim na ćwiczeniu koncentracji Borysa, ćwiczyliśmy m.in. rozróżnianie kolorów…


16 stycznia

(16.01.2010)

Po miesięcznej przerwie znowu spotkałam się z Borysem. Muszę przyznać, że bardzo mi go brakowało i z radością wróciłam do naszych wspólnych zajęć…


5 grudnia

(05.12.2009)

Po dzisiejszym spotkaniu naszła mnie fala wspomnień i podsumowań...


21 listopada

(21.11.2009)

Borys był bardzo aktywny i chętny do zabawy…


14 listopada

(14.11.2009)

Po dwutygodniowej przerwie znowu spotkałam się z Borysem. Dzisiejsze zajęcia obfitowały w wiele ciekawych wydarzeń…


24 października

(24.10.2009)

Podczas dzisiejszych zajęć wydarzyło się coś niespodziewanego…


17 października

(17.10.2009)

Po dzisiejszych zajęciach miałam mieszane uczucia. Z jednej strony niby wszystko było 
w porządku, ale z drugiej było inaczej niż zwykle…


3 października

(03.10.2009)

Na dzisiejszych zajęciach z Borysem powtórzyliśmy wszystkie ćwiczenie, które robiliśmy ostatnio, szczególny nacisk położyliśmy na… kolory.


26 września

(26.09.2009)

Dzisiejsze zajęcia były bardzo intensywne. Borys był ożywiony i wspaniale współpracował, chętnie wykonywał też większość zadań, o które go poprosiłam.


19 września

(19.09.2009)

Po ponad miesięcznej przerwie spotkaliśmy się z Borysem. Bardzo się za nim stęskniłam i niecierpliwie czekałam na dzisiejszą sobotę. Przed spotkaniem zastanawiałam się, jak Borys na mnie zareaguje i czy mnie pozna…


3 sierpnia

(03.08.2009)

Podczas dzisiejszych zajęć Borys bardzo mnie zaskoczył i kiedy wracałam popołudniu do domu, nie mogłam przestać o nim myśleć…


18 lipca

(18.07.2009)

Dzisiaj odkryliśmy z Borysem kilka rzeczy, które mogą się nam bardzo przydać w czasie kolejnych spotkań.


11 lipca

(11.07.2009)

Dzisiejszy dzień był dla mnie niezwykle ciekawą lekcją. Przekonałam się, że to co dla mnie jest interesujące, dla Borysa wcale nie musi takie być…


4 lipca

(04.07.2009)

Po dzisiejszych zajęciach byłam dość zmęczona – nie tylko z powodu upału, ale także dlatego, że Borys nie miał najlepszego dnia. Kilka rzeczy sprawiło mu problem, okazywał to, wyrywając się i płacząc…


27 czerwca

(27.06.2009)

Borys przywitał mnie dzisiaj, siedząc na fotelu i pokazując mi swoje stopki. Domyśliłam się, że chodziło mu oto, żeby go połaskotać, i nie myliłam się – zareagował śmiechem i wielką radością, kiedy to zrobiłam.


20 czerwca

(20.06.2009)

Na dzisiaj miałam przygotowaną dla Borysa małą niespodziankę urodzinową – ponieważ nie było mnie w zeszłym tygodniu, więc przyniosłam ją dzisiaj.


6 czerwca

(06.06.2009)

Przed dzisiejszymi zajęcia zastanawiałam się, jak tym razem Borys zareaguje na przyniesione przeze mnie instrumenty. Postanowiłam zrezygnować z dzwonków harmonicznych i wzięłam ze sobą tylko ukulele i trójkąt. To był dobry pomysł!


30 maja

(30.05.2009)

Dzisiejsze zajęcia z Borysem minęły równie przyjemnie, jak ostatnio, chociaż zdarzyło się coś, czego się nie spodziewałam…


23 maja

(23.05.2009)

Po dzisiejszych zajęciach z Borysem czułam się fantastycznie. Okazało się, że chłopiec jest bardzo muzykalny i potrafi mnie niejednym zaskoczyć...


8 maja

(08.05.2009)

Dzisiejsze spotkanie minęło bardzo spokojnie i bez większych problemów – Borys momentami najchętniej leżałby na dywanie i nic nie robił, ale jakoś udawało mi się go zainteresować różnymi zabawami.


1 maja

(01.05.2009)

Dzisiejsze spotkanie z Borysem minęło bardzo spokojnie. Chłopiec był po całodziennych spacerach i ciągłym przebywaniu na powietrzu, dlatego był dość zmęczony, więc dużo czasu spędziliśmy na masowaniu, czytaniu i leżeniu sobie spokojnie na dywanie – robiliśmy przy okazji różne ćwiczenia gimnastyczne.


25 kwietnia

(25.04.2009)

W czasie dzisiejszych zajęć z Borysem, zdałam sobie sprawę, że od dłuższego czasu zapominam, że chłopiec ma autyzm.


18 kwietnia

(18.04.2009)

Po trzytygodniowej przerwie znowu spotkałam się z Borysem i tak naprawdę w ogóle nie odczułam, że nie widzieliśmy się tak długo. Chłopiec też chyba nie, gdyż od razu zaczęliśmy nasze zajęcia – tak jakbyśmy się widzieli ostatnio.


28 marca

(28.03.2009)

Dzisiejsze zajęcia z Borysem upłynęły bardzo szybko i zanim się obejrzałam, już musiałam wracać do domu.
Po ostatnich zajęciach miałam wrażenie, że Borys jest nieco znudzony naszymi wspólnymi zabawami, dlatego na dzisiaj przygotowałam mu nowe atrakcje.


21 marca

(21.03.2009)

Na powitanie Borys podał mi rączkę, ale potem nie był zbyt chętny, żeby pójść ze mną do pokoju, a nawet przez chwilę popłakał sobie.


14 marca

(14.03.2009)

Dziś ulubionym zajęciem Borysa było niszczenie kanapy… Reszta zajęć była dla chłopca dużo mniej atrakcyjna. Na szczęście udało mi się opanować sytuację.


9 marca

(09.03.2009)

W sobotę, 7 marca, Borys był po raz pierwszy w teatrze. Pogoda tego dnia była okropna, bardzo padało, ale Scena w Bramie Teatru im. Juliusza Słowackiego była wypełniona dziećmi w każdym wieku – od przedszkolaków do młodzieży szkolnej.


28 lutego

(28.02.2009)

Borys był dzisiaj bardzo aktywny i chętny do pracy. Bez problemu bawił się ryżem 
i przerzucał ziarenka z jednego pojemnika do drugiego.


25 lutego

(25.02.2009)

Kiedy przyszłam, chłopiec pobiegł do pokoju i zamknął drzwi – podobno często tak reaguje na osoby, które przychodzą do mieszkania. Zajęcia trwały dwie godziny i przebiegały bardzo płynnie, mimo że Borys był na nogach już od piątej rano i rodzice uprzedzali mnie, że może być zmęczony.


16 lutego

(16.02.2009)

W niedzielę, 15 lutego, odwiedziłam Krajowe Towarzystwo Autyzmu przy ulicy Grottgera, gdzie Kasia Walaszek – kierownik Biura Młodych – co dwa tygodnie prowadzi grupę „Parasol”, w ramach której odbywają się zajęcia z dziećmi autystycznymi.


14 lutego

(14.02.2009)

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy z Borysem od małej przekąski. Zjedliśmy po połowie pączka, Borys pił sok, a ja kawę.


7 lutego

(07.02.2009)

Po ponad miesięcznej przerwie znowu spotkałam się z Borysem. Przed spotkaniem zastanawiałam się, czy chłopiec mnie pamięta i jak będą wyglądały nasze zajęcia.


20 grudnia

(20.12.2008)

Tego dnia z Borysem był w domu jego tata. Miałam wrażenie, że chłopiec ucieszył się na mój widok, w każdym razie ładnie się ze mną przywitał, podając mi rękę.


13 grudnia

(13.12.2008)

To spotkanie wyglądało całkiem inaczej. W domu z Borysem był tym razem jego tata.


6 grudnia

(06.12.2008)

Kolejny raz spotkałam się z Borysem w Mikołajki. Było to już po piątkowym wyjeździe do Radwanowic, gdzie razem z innymi wolontariuszami Fundacji wzięłam udział w Warsztatach Terapii Artystycznej i razem z naszymi Podopiecznymi malowaliśmy kamienie, które potem zostały sprzedane w Sklepiku Fundacji.


29 listopada

(29.11.2008)

Na pierwszym spotkaniu z Rodzicami Borysa, oprócz mnie była również Kasia Walaszek. Kiedy tylko zobaczyłam Borysa, wiedziałam, że będzie dobrze.


Kilka słów o Borysie

(28.11.2008)

Mam syna Borysa, który w czerwcu br. skończył 3 lata. Mniej więcej w zimie 2007 zauważyliśmy 
z mężem regres w rozwoju - Borys przestał zwracać uwagę, gdy go wołaliśmy, nie pokazywał jak dawniej znanych przedmiotów paluszkiem, całkowicie zaniemówił.


Wstęp

(27.11.2008)

Nazywam się Kasia Stęgowska. Wolontariuszem Fundacji MIMO WSZYSTKO jestem od listopada 2008 roku, czyli bardzo niedługo, ale czuję się tutaj jak u siebie w domu. Ludzie są wspaniali, a opiekunka wolontariuszy Kasia Walaszek jest po prostu cudowną osobą i bardzo szybko się zaprzyjaźniłyśmy.


Data ostatniej aktualizacji: 19.05.2012, godz. 17:13 :: Licznik odwiedzin: 417.296
2003-2012 Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”